26 stycznia 2014

Zima

misiuk_100x1002Jak zima? U nas jest niefajnie. Zapasy zjedzone. En ma oczywiście schowane żelki w swojej dziurce w szyi, ale nie chce się z nikim dzielić. Ma też tam pieniążka, za który mógłby kupić mi bułkę z jabłkiem, ale on nie lubi się dzielić. Mówi, że oszczędza na motor.

Bob cały czas ogląda TV i w ogóle jest jakiś nieswój, od kiedy mamy nowy telewizor. Nie możemy nawiązać kontaktu z Bazą, wiecie? Po prostu jest teraz zupełnie inny pilot, ekran nie taki i kanały inaczej poukładane. Trochę kosmos.

Powiem Wam szczerze, że my się źle do tej zimy przygotowaliśmy. Niegrzeczny mówi, że daliśmy futra po całości. Nawet szalika i czapki nie mam, co bym mógł wyjść chociaż na balkon, bałwanka ulepić.

22 lipca 2013

Wieczór Dobry

bob_100x1001Och, jakże fajowo jest i wakacyjnie, choć my zawsze mamy wolne. Nic nie robimy za dnia, wieczne, błogie lenistwo. Miśkiem być to jest życie! No chyba, że ktoś Ci chce łeb urwać, albo nogę, albo też oko wydłubać.

Tak z prozy życia codziennego, to auto wzięło się i zepsuło, one tak mają, świnia – skarbona. Trochę pojeździ, a potem, jak mawia mój ulubiony zespół – Death, death Elizabeth. No i co? Nic. Ona znowu wyda kupę mamony, będzie żal i chlupot łez, ale pewnie da radę. Nie wiem dokładnie skąd ona ma ten cały „hajs”. Zaiste, nigdy nocą, nie otworzyłem tej części mózgu. Wiemy o Was wszystko, takie z nas Pluszowe Jasnowidzące Towarzystwo. Niestety, a może i nie, wiemy, tylko o tych, u których mieszkamy. Reszta to – ho, ho… świat cały.

Dziecko się rodzi, normalnie podniecenie, jak w Boże Narodzenie, En mówi, iż rzyga tym wszystkim i pomstuje oraz przeklina te miśki, które staną się przytulankami – no prawie – Jezuska na salonach u Elki. Oznajmił, że świerzbi go dupa, na samą myśl, jak się będą ciućkać, przytulać i miętosić. Takie tam miśki sprzedawczyki…a i na niejednym foto pewnie będzie dziecko + jakiś tam miś. Jakiś tam, bo przecież będzie ich 365 na każdy dzień roku. Boli mnie głowa od tego myślenia.

Misiuk całe dnie śpi na słońcu, wybrał sobie misję, aby mi dorównać w szalonym brązie. Mam nadzieję, że od tego gorąca, zapomni, to co sobie tak obiecał :)

Uwielbiam takie ciepło, teraz wcale nie śpię, chodzę po balkonie i walczę z czymś co wygląda jak skrzyżowanie latającego żuka z naćpaną osą. Nie życzę sobie, aby to cudo, ją w nocy połknęło! Rankiem trup ściele się gęsto :D jednak ja siedzę cicho, czasem tylko mówię do Niej oczami, że to JA, ale…Ona zbyt jest zajęta nakładaniem czegoś tam na twarz, a piciem kawy.

To pisałem ja – Bob.

29 maja 2013

Kłin

misiuk_100x1002Jejku Niegrzeczny, ale miałeś przygody! Misiu tęskniłem za Tobą, że hej! Liczyłem dni na kalendarzu, spałem po Twojej stronie. Udawałem, że jestem złym misiem, ale jakoś mi nie wychodziło. Kiedy robiło mi się nijako, włączałem naszą wieżę i wiem, że czasem jak masz nastrój melancholijny, to puszczasz Kłin. Fajnie eN, że już wróciłeś.

 

 

NysGm6f

 

27 maja 2013

Podróż – jestem uciekinierem!

niegrzeczny1Zwiałem. Jestem zły! :) Lubicie to prawda? Pojechałam odwiedzić Elkę, ponieważ napisała mi, że jej smutno. Może i jestem wredny, ale na cierpienie angielskiej królowej odpowiadam w mig. Nie mam sumienia dla lekceważącego podejścia i braku szacunku.

Uciekłem, było interesująco. Trudno to jakoś opisać słowami, dlatego też przygotowałem dla Was foty. One mówią wszystko!

Misiuk i Bob…szczególnie Bob, tak mi zazdrościł, że ho ho. Bo gdzie on był? No gdzie? Zaledwie nad morzem i w Żywcu…w dziurach zabitych dechami. Ja jestem światowcem i niewielu rzeczy się bałem. Więcej w relacji. Czytaj dalej..

26 kwietnia 2013

Łejk ap!

niegrzeczny_100x1001Haaaaaaaaaaa! Powracamy w pięknym stylu, Jak zawsze oczywiście! Ej sen był cudowny. W naszej jaskini już niestety nie dało się więcej zimować. Od pierdziochów jest już odlot totalny, zatem pobudka. Wiosna jak zawsze przyszła i nadepnęła nam na misiową łapę, jak ja jej nienawidzę, cipa jedna! Zdarła kołderkę i kazała pisać..mi..Panu Wszechmocy, Wiedzy i Geniuszu. Noooo dobra… nie dziwię się jej. W ogóle to przyszła taka potargana jakaś, zaspana, bończuczna i z krostami na czole. Nie wiem, czy w końcu dojrzała ta Wiosna czy nie.

Sam nie wiem, co napisać. Miałem super sny. Kolorowe i całe szare, czasem całe pikselowe, jak w gierce. Śniłem też, że byłem Misiem Hipsterem. Miałem wielkie okulary, za duży sweter, laptopa z jabłkiem i nie miałem już żelki Harbio, którą noszę w dziurce w mojej szyi. Piłem też kawę…ale taką ze Starbunia i napierdalałem non stop na fejsbuniu. Naprawdę stale! Aha i byłem też artystą, wciąż malowałem, wyszarpując kawałki swojego futra…i naklejałem to na płótno. Aż się obudziłem, zjadłem tosta, wrzuciłem melatoninę i usnąłem na kolejny miesiąc. Bez kitu, bałem się, że mi odbiło i to dzieje się NAPRAWDĘ.

Mamy już posprzątany balkon, więc siedzę i piszę właśnie na otwartej przestrzeni. Jest dobrze!

Witajcie z powrotem! Mamy w planach wiele fajnych rzeczy, a na stówkę będziemy jak zawsze kreować Wam naszą rzeczywistość.

Elo!