21 lutego 2008

Niegrzeczny

W końcu przyszedł czas na mnie. Podobno mówi się, że ostatni będą pierwszymi…tak Bob to do Ciebie hehe. Irytuje mnie Misiuk…ot taki chuderlak, popatrzcie na jego mierne łapki…i te nożyny, niczym strach na wróble. Poza tym, jak można się tyle uśmiechać? On zawsze się cieszy, nawet jak go straszymy, że wywieziemy go kiedyś do Szwecji – tak do tego zimna skąd pochodzi, do wujaszka Ingvar’a Kamprad’a! Pewnie się nie pochwalił, że zwiał z IKEI? Czasem się zastanawiam, czy nie powinien tam wrócić. Lubi podróżować, nie wiem jak, ale on najczęściej (mimo małego trocinowego łba) wymyka się z domu. Ostatnio jak Oni wyjeżdzali to wpakował się do Jej torby! Złamał jedną z ważniejszych zasda naszego miśkowego klanu, że nie wolno przy nich się poruszać! Szkoda, że tego nie widzieliście! Najpierw Bob popchnął małego z łózka, a ten myślał, że to taka zabawa, widząc Ją pakującą się i Jego ubierającego buty..po prostu zrobił to..podbiegl do torby i już go nie było. Aby nas zirytować zrobił sobie zdjęcie naszym telefonem! Rozumiecie chyba jak to jest, jak zostajecie bez telefonu?? Koszmar. Na szczeście mamy Internet, choć kurde laptop został na cały weekend w szafce zamknięty, w tej z którą mamy największy problem. Ale co tam, niech Misiuk ssie! Cały weekend oglądaliśmy „Dextera”….

W zasadzie miałem się przedstawić…dokładnie przybyłem nie wiem skąd, jedno wiem – że z daleka! Pamiętam mało, najwięcej z czasów kiedy poznałem Boba. Mam zanik pamięci, wiem, że tu w Ich domu najpierw był Bob. Mam wrodzoną upierdliwość, nie dotrzymuję słowa, jestem bardzo irytujący i naprawdę lubię być hmmm wredny, ale i bardzo kochany. Często głaszczę Ją do snu, a Jemu do ucha zdaję relację z naszych konferencji, ale o tym później. Mam na imię Niegrzeczny. Yo.

Brak jeszcze komentarzy :(

Dodaj swoje literki ułożone w słowa a te w zdania: