26 lutego 2008

Jestem pachnący

Jakoś w styczniu Ona mnie uprała….uwielbiam to! Trochę mnie swędziało futerko i wata we mnie skrzypiała, ale naprawdę było warto. Oni kąpią się w wannie, choć słyszałem jak mówią o kupnie prysznica. Byłem „szurany” szczoteczką i mydelko miało zapach…hmm chyba cukierków! Teraz Ona mnie wciąż wącha i mówi, że to jest fajne. Ludzie są trochę dziwni.

Brak jeszcze komentarzy :(

Dodaj swoje literki ułożone w słowa a te w zdania: