Jestem pachnący
Jakoś w styczniu Ona mnie uprała….uwielbiam to! Trochę mnie swędziało futerko i wata we mnie skrzypiała, ale naprawdę było warto. Oni kąpią się w wannie, choć słyszałem jak mówią o kupnie prysznica. Byłem „szurany” szczoteczką i mydelko miało zapach…hmm chyba cukierków! Teraz Ona mnie wciąż wącha i mówi, że to jest fajne. Ludzie są trochę dziwni.
- Wsystkie tsy

Brak jeszcze komentarzy :(