17 czerwca 2008

Doktor

To nie jest tak, że ja oglądam tylko Dextera, ja go tak naprawdę przerobiłem dawno i czekam na trzeci sezon. Mój kolega z Wielkiej Bazy, który mieszka w Irlandii, ale jest duży no iii nie jest beżowy, powiedział mi kiedyś, że jest fajny film o takim doktorze, który ma trochę charakter jak Niegrzeczny i Bob, mój nie…Jeden bohater jest tak trochę jak ja, to ta pani Cameron, ale ona bywa ciut wyszczekana, a ja tak chyba nie potrafię:) Jak Ich nie ma w domu, to ja sobie odpalam łapką film i bardzo czasem przeżywam. Podobają mi się ich sprzęty, fascynują mnie te rurki, rezonasy magnetyczne, a najbardziej to EKG jest super, ja bym chciał, aby mi to kiedyś zrobili…Dr House ma chorą nogę, ale wiecie nie dziurę jak Bob, tylko nie ma tam chyba nerwów. Poza tym Boba nie boli jego rozprucie, a pana doktora bardzo. Czasem płaczę jak oglądam, bo ludzie umierają czasem, misie nie, my się tylko gubimy w czasoprzestrzeni miedzy nieokreślonymi i – tymi punktami gwiezdnymi, bo nam ponoć kiedyś ktoś zle skonfigurował …ten no..zapomniałem jak to się nazywało. Przeczytałem o tym w Misipedii. To cześć :)

Misiuk.


Brak jeszcze komentarzy :(

Dodaj swoje literki ułożone w słowa a te w zdania: