24 czerwca 2008

Hiszpania gola

Ogladalismy ten mecz razem, jako że ja nie znam swojego pochodzenia i ogólnie mam to w moich miękkich miśkowych czterech literach, czyli w dupie. Od wczoraj postanowiłem, że będę z Hiszpanii, fajnie chłopaki grały i skopaly te włoskie kmioty, że aż strach. Co z tego, że w karnych? Makarony wiły się po murawie i robiły triki godne jedynie mnie! Poza tym ich trener jest brzydki i dobrze, że nie będę musiał go oglądać. Po meczu poszedłem z Misiukiem na miasto – jak? Lepiej, abym wam o tym nie pisał, bo to przekręt stulecia. Misuk jak zawsze się podłożył, mam jego foto, jak na kolanach jakiejś niuni popija browarka. Stacza się i dobrze hre hre hre!

Niegrzeczny.

Brak jeszcze komentarzy :(

Dodaj swoje literki ułożone w słowa a te w zdania: