Trochę padało
Udało mi się znowu wybyć na zewnątrz. To całe Zewnątrz jest takie wielkie i są niejakie psy i mniejsze to koty. Zazwyczaj jest pełno ludzi i oni jak zawsze siedzą i jedzą coś z takich dymiących się kratek, które się żarzą! Ja byłem na biwaku, nie wiem gdzie, ale bylo zielono. Nie mogłem wyjść, ale wszystko podziwiałem przez okno. Zwilgotniało mi moje futerko, ale już wyschłem trochę, bo w niedzielę wyszło słonko i sie trochę posuszyłem. Z powrotem było nieco koszmarnie, może i ja się nie mogę tu skarżyć, ale .. ja taki mały miś jechałem wciśniety miedzy ubranka, które pachniały dymem, który się unosił wciąż z tych kratek, o których ja pisałem. Cieszę się jednak, że pojechałem!

Misiuk.
- Wsystkie tsy

Brak jeszcze komentarzy :(