2 lipca 2008

Zło

Zło opanowalo nas wszystkich. W sumie ja lubie, jak tak jest, ale to Zło przychodzi czasem w dość wysublimowanej formie! Mieliśmy potworny dzień. Najpierw opiszę siebie, a potem tych dwóch – no … moich powiedzmy kumpli. Wstałem rano jak zawsze razem z Nią, ale coś mi nie poszło i zaplątałem się w jakiś kabel i wylądowalem nosem w kubku kawy. Mam teraz lekko brydny, tak jak pierdola Misiuk ma wciąż lapę w keczupie. Jednak to nie istotne. Smierdzę tą kawą. Irytujące jest to, że ja mam krótkie łapy (łapy złych miśków są zawsze mniejszej dlugości niż pozostalych maskotkowatych, dziecieńcych przydupasów), co powoduje, że nie mogłem sobie tej kawy ani wysmarkać, ani wydłubać!! W końcu jakoś o dywan się sam wytarłem. Jednak rozzłościło mnie to do tego stopnia, iż musiałem Misiukowi, cos zrobić. Chciałem go złapać, bo mi uciekał i jako, że ma dłuższe łapska zwiał pod telewizor i rozłączył kabel, zatem nie mamy łączności z Wielką Bazą. Na domiar złego zapomniał, że na szafce od TV jest Fafik..(chyba go nie znacie), no i ten ugryzł go w dupsko, na tyle poważnie, że współczułem Misiukowi i okładałem mu dupolinkę lodem. Co do Boba, to został zwinięty z pościelą, bo Ona nie ma w zwycaju uważać na takie rzeczy !!!! I..nie wiemy co z nim, aż do teraz! :(

Niegrzeczny.


Brak jeszcze komentarzy :(

Dodaj swoje literki ułożone w słowa a te w zdania: