3 września 2008

Wróżka z TV

Panie w telewizji to mają fajnie. One na pewno znaja dr Housa, panią Brooke i tego śmiesznego pana w turbanie na głowie. Ja też kiedyś poznam. Pomyślałem sobie, że fajnie być taka wróżką z TV. Dostałbym kwadraciki z obrazkami no i kulę, która wie wszystko no i też miałbym taki telefon niewidoczny. Siedziałbym za biurkiem…ktoś dzwoni, ja mówię „halo” i od razu jest połączenie. Takie to trudne, bo pani wróżka to ma chyba magiczny telefonik, bo ja go nigdy nie widzę, jak ona go odbiera. Może jest taki duży jak telewizja? Bo przecież telewizja mieści sią u nas w domu, aż na 60 kanałach! To ten telefon pewnie jest ogromny, chyba stoi za kotarą, która znajduje się za panią wróżką. Czasem jak mi się nudzi, albo obrażam się na niby na Niegrzecznego, to siadam do niego tylem i oglądam jak się czyta z kuli, ja się uczę w ten sposób, wiecie? A dziś odkryłem, że tylko ja mam oczy wyszyte, a chłopaki mają takie wypukłe koraliki.

Misiuk

Brak jeszcze komentarzy :(

Dodaj swoje literki ułożone w słowa a te w zdania: