Niegrzeczny not dead!
Niegrzeczny wybył. Oznajmił, że ma już dość bąków, które Oni wypuszczają! No ale to fizjologia – tak mu tłumaczyłem, jednak nie rozumiał. Uznał, że słowo na „f”, jest równie głupie jak bąki. Misiuk sobie z tego nic nie robił, on wiecie uczy się teraz tańczyć z tymi innymi ludźmi na tefałenie. Gapi się na telewizor i ostatnio mało co go interesuje. Wracając do Niegrzecznego to powiedział, że w smrodku on nie będzie żył i że jedzie się odchamić. Chciałem jechać z nim, bo Misiuk jest iście denerwujący z tym swoim: szubi, dubi densss, jest cały podniecony tymi tańcami. Jednak zostałem, bo teraz moja kolej pilnowania w nocy Jej snów. Choć powiem Wam, że podpadłem Jemu.
Otóż raz w nocy Ona śniła miły sen i ja postanowiłem w niego wskoczyć. Tak sie zapomniałem, że razem z Nią usnąłem. Rano obudziłem się pod Jego plecami, które bolały Go podobno tydzień. Nie wiem dokładnie, co to jest ten ból pleców i ten cały kręgosłup jest dla mnie dość abstrakcyjny. Suma sumarum, On się krzywi, kiedy Ona mówi, że dziś śpi z Bobem. Zboczyłem trochę z głównego tematu, bo miałem napisać gdzie powędrował Niegrzeczny. Nikt nie wie jak, ale poszedł sobie na koncert Apteki, chciał też odwiedzić tego pana wokalistę z Dezertera, ale ponoć spadł deszcz, a bał się zmoczyć…nie chciał po prostu pogorszyć swojego skrzypienia. Bawił się przednio, opowiadał jak to tańczył pogo i malował na ścianie (tuż nad chodnikiem hehehe) hasła: punks not dead! Trochę za nim tęskniłem, on się chyba trochę puszcza na takich wypadach.
Dobrze, że już jest z powrotem, może Misiuka trochę ogarnie, bo ja nie mogę.

- Wsystkie tsy

Brak jeszcze komentarzy :(