Ona tuli mnie:)
Bob włazi wiecznie Jemu pod plecy, a Niegrzeczny najczęściej yyy nooo sturluje się z łóżka. On się wygłupia i w nocy włazi do lodówki, albo idzie na koncert, tych panów co to mają gitary. Ja też słucham muzyki i tańczę, jak ludzie w szubi dubi dens. Fajne to jest, takie rozkroki robią i mówią, że to jest trudne, a dla mnie to łatwizna, mam miękkie ciałko i się nie pocę…choć nie wiem, co to jest to pocenie.
Nie mogliśmy pisać bloga ostatnio, bo Ona okupywała mały komputerek, taki co to wygląda jak deseczka, a ten duży zachorował, bo nie zapalał się. Bardzo mi było go szkoda. Ja lubię pisać na nim, bo ma fajne duże klawisze. Potem stało się coś z nim dziwnego, On mu włożył taką skrzynkę z wiatraczkiem z wiatrem w środku i zadziałał ! Ja tego nie rozumiem. Jednak już działa i jest fajne. W ogole mam ułatwioną sprawę, ponieważ włączam komputerek, uderzając łapką w spację, już nie muszę używać kredki, aby wcisnąć guziczek.

- Wsystkie tsy

Brak jeszcze komentarzy :(