Śnieg
Śnieg jest beznadziejny, każdy o tym wie! Ja nie wiem skąd jestem, moje pochodzenie jest niewiadome…Jedno wiem na pewno! Przybyłem do Ich domu z ciepłych krajów. Dlatego też te lipne płatki śniegu spadające z chmur należy zlikwidować. W trybie natychmiastowym! Ja rozumiem deszcz, ale to coś? Dajcie spokój…Po pierwsze to coś jest zimne, kolorem przypomina futrzaka Misiuka, nie można tego jeść i jeszcze topi się!! Skandaliczne zachowanie śniegu….topienie się, albo gorzej spadanie z góry i zamarzanie! Jak ja mam wtedy uciekać z domu? Jest to przypupiaste po prostu.
Dlatego też postanowiłem zniszczyć śnieg raz na zawsze. Razem z ZMZ Zakonem Miśków Złośliwców dokonałem wstępnych symulacji. Oni są dobrzy w tych całych komputerach i wciąż coś symulują. Opracowali mi program unicestwienia śniegu! Zostałem wysłany na Słowację…miałem MISJĘ!
Wszystko szło wspaniale, już na początku jak zawsze moja błyskotliwość sprawiła, że w mgnieniu oka spakowałem się w jego kalesony chyba narciarskie i siup..autokar, granica…Mówię wam, program generował fale ciepła, roztapiałem te białe bałwany w ogródkach wszystkim grzeczniutkim dzieciom hre, hre…Ginął śnieg w lasach, na drogach!! W Słowacji też dawałem czadu, jednak stało się coś strasznego. Odkryłem zdrajcę…
Gdzieś pątego dnia generowania fal ciepła, napotkałem na drodze wielkiego, białego miśka z moim programem, ale jakimś spiraconym i w wersji beta !! Rozumiecie?? Beznadziejny koleś, przysięgam!! Jego program był nielegalny i działał w druga stronę…tworzył śnieg. Nie mogłem nic z tym zrobić, żałowałem, że nie było ze mną Boba, ja to po prostu od razu walę w dziób, ale tam przydałaby się ta mądralińska gadka szmatka, którą Bob ma we krwi..znaczy w watolinie.
Macie tu parę moich fot. Umieściłem też na nich zdrajcę – śniegodajcę! Jednak nie powiedziałem jeszcze w tej sprawie ostatniego słowa!

- Wsystkie tsy

4 Komentarzy
Od razu widać, że ten białas to zdrajca, pewnie mu śnieg z pyska leciał. Ale nie martw się, Niegrzeczny, jest jeszcze inna możliwość: śnieg topi się, kiedy go posypać solą, więc wystarczy żebyś skołował skądś wielka solniczkę…
A nie bałeś się tak wysoko wjechać?
ale sól szczypie w misie łapy! smutasy tez nienawidzą śniegu i zimy, deszczu z resztą też. więc moga się do ocieplajacej akcji przyłączyc:)
Ale Ci zazdroszcze Niegrzeczny! Tez bym sobie pojechal w gory, ale niestety w tym roku nic z tego nie wyjdzie…
Ja uwazam, ze sieg jest fajny, miekki, mozna szybko zjezdzac po sniegu. Skoro Ty niegrzeczny mysliszl, ze snieg jest niefajny, to znaczy, ze musi byc dobry :)
Właśnie właśnie:) Śnieg jest dobry, wczoraj sypnęło i bardzo się ucieszyłam że pójdę sobie do lasu. Oby do weekendu nie stopniał bo przecież człowiek żyje w tym okropnym mieście jak w klatce i w zwykły dzień nie ma czasu na takie fanaberi:( Oj ciesz się Niegrzeczny że jestes misiem a nie człowiekiem w dżungli miasta.