Londun cz. II
To znowu ja, chciałem jeszcze kilka zdjęć pokazać. W Londynie było mi bardzo ciepło, nie zabrałem nawet szaliczka! Mogłem wąchać kwiatki, zwiedzać cały dzień różne miejsca…Jednego dnia nawet spotkałem takiego miśka podobnego do Boba, no ale to nie był wcale on. Poszedłem też na ciastko do cioci Eli, miała właśnie gości z Portugalii, także musiałem poczekać z jej strażakami – choć co oni tam mogą gasić, to ja nie wiem. Później opowiadała mi, że ma już dość Karola i że Kamila jest brzydka jak cytuję „dupa Niegrzecznego”! Mówiła też coś o ropie i ruskich pierogach chyba. O 23 musiałem już iść, bo miałem ostatnie metro do domu.

”…. i że Kamila jest brzydka jak cytuję „dupa Niegrzecznego”"….CO TAKIEGO???? A to wieśniara jedna z londyńskiego zaścianka! Obrażam się Misiuk i na Ciebie i na ELKĘ! Zrywam z tym blogiem!
Ja pierdzielę!!
- Wsystkie tsy

1 Komentarz
Niegrzeczny, nie obrażaj się. Powiedziałeś że imponuje Ci dr House, no zastanów się Misiu, czy on się kiedykolwiek na kogokolwiek obraził?:)