Archiwum dla "Kwiecień, 2009"
1
Yhm…
Nie lubię Boba Marleya, Misiuk chciał to go trochę pokręciłem. Sam chciałem, ale wiadomo Blondyna zawsze tylko o sobie myśli. Bo cóż się spodziewać po takiej przybłędzie z Ikei. Szkoda, że tego sklepu nie ma u nas w mieście, od razu bym go tam odstawił z powrotem. Aha i tego jego kuzyna Ediego z Warszawki [...]
BOB M.
Cześć, znowu mieliśmy fajną akcję w domu. Oczywiście sprowokował nas ten co jest na wysokości…nie wiem jakiej co prawda, ale chyba dość dużej. Bob Marley nie żyje, bo wiadomo, ludzie są śmiertelnikami. Ponoć tam pali blanty, dlatego tak często na świecie pojawia się mgła. Słuchaliśmy reggae ;-) Macie tu trochę fot.Bam!
