2010
No tak, mamy 2010, ja się już dawno obudziłem z zimowego snu. Oczom mym chamskim nie mogę uwierzyć w to co zobaczyłem na balkonie!! Puch, brud, syf, no ogólnie załamka. Termomentr wskazywal nawet -15! Misiuk myślał, że to koniec świata, wpadł w panikę, a później obwieścił z tym psychopatycznym usmiechem, że po prostu się coś zepsuło i usnał zaraz..
Ja nie śpię już od dawna. Knuję plan. Śnieg to taka kupa, a pod tą kupą kolejne kupy – „kwiatki” psie, płozy senek, co to se o nie dzieciaki łby porozwalały, butelki jakieś. Ludzie, jesteście beznadziejni!! Ja nie mam butów, kto mi później będzie szył futeko na łapkach, jak se o te wasze niechlujstwo rozetnę nóżki?? Zobaczcie ile kosztuje jednodniowy pobyt w klinice misia! Nasz NFZ też jest ch. wart. Wiadomo, my mamy fajniejsze wszystko i nasze leczenie zawsze skutkuje, ale no miejcie na uwadze nasze dobro. Nie jesteście na tej planecie sami!!
Walę focha co najmniej trzy razy dziennie, białe gówno powoli się topi, strasząc mnie .. bo spada to z dachów z wielkim hukiem. Marzę, aby spadł taki plac śniegowy na tego psa z dołu, bo wyje całymi dniami debil niemożebnie? TV se nie może włączyć? Bo wnoszę po tym zawodzeniu, że się niemota nudzi okropnie. Ot taki ludzki przydupas, jak mu nie rzucisz piłki, to to nie wie, co ze sobą począć. Jednak miśki górą! Nawet Misiuk wie jak odpalić kompa, zagrać w simsy, karciankę, czy puśić bąka.
O Bobie nie piszę, wstał już, wiec może sam coś tu Wam opowie. Żegnam. Ave.
- Wsystkie tsy

Brak jeszcze komentarzy :(