Ulubione miejsca
Poszukiwałem ostatnio w domu mojego ulubionego miejsca. Jest ich naprawdę dużo wiecie?
Niedawno taka ruda pani w telewizorze mówiła, że gdzieś na północy zepsuła się karuzela w kształcie kółka! Ludzie są zabawni, bo ja to bym się bał bardzo tam wsiąść!! Baza mówi, że na północy jest zimno, no i Niegrzeczny twierdzi, że to coś zamarzło. Ja mu w to trochę wierzę.
Aha co to ja miałem…yyy..wiem! Właśnie moim ulubionym miejscem oprócz naszej żółto-czarnej sofy jest taki obracający się talerzyk. Bob mi wciska start i ja się kręcę! Mi to nie jest potrzebne jakieś zamarzające kółko. Zmartwiłem się ciut, bo co jak np komuś zachciało się siusiu?
Misiuk
Ech Misiuk, naprawdę nie wiem skąd czerpiesz inspiracje na to wszystko? Włazisz na meble, dalej na gramofon i myślisz, że co? Adapter jest do płyt. Przysięgam nie mam cierpliwości do Ciebie! Znowu gdzieś Cię coś wkręci i będziesz przezywał to pół dnia, a nawet miesiąca. No nieistotne.
Co do ulubionych miejscówek na chacie, to sofa jest moja! Tłumaczyłem Ci, że służy mi do treningów pudziano-nindży! Jednak Twoja ewoluująca skleroza odbiera Ci pewne elementy tak oczywiste dla rzeczywistości, że ja normalnie się boję.
Powiem wam, że my Trzy Miśki praktykujemy jogę. Wdrapujemy się na półkę potem na łóżko a tam jest taka specjalistyczna ławka dla cwaniaków takich jak my! Jak nie czaicie jogi nie kumacie miśków – p r o s t e. Uczcie się od najlepszych.
Nieźle co? Ja jak widać potrafię na jednym uchu! A podkreślam, że ta ławka to jedyny taki prosty i twardy kawałek mebla u nas, bo wiecie ja tego bajzlu nie urządzałem. Wszędzie kwiaty (nawet o zgrozo na stoliku), jakieś piero-bibeloty, dywaniki…no żal. Myślę, że jak będę miał kasę, wyprowadzę się stąd i już.
Król Niegrzeczności – Niegrzeczny.
- Wsystkie tsy



1 Komentarz
Moja Żona mówi, ze ta pozycja „stanie na uchu” jest supertrudna, ona tego nie umie. Zresztą stanie na głowie tez nie takie łatwe. Zwłaszcza jak ma się w niej trociny, nie?