Misiowe archiwa "Bob"
Auto
Według mojego rozeznania, niedługo będziemy się wozić. Czyli będziemy mieć auto. Nie wiem jakie, ale na pewno super fantastyczne. Trochę się na tym znam. Jest wiele wozów za całkiem spoko cenę. Wszystko polega na tym, aby umieć szukać dobre oferty. Pozostawię to jednak Jej. Niemniej chciałbym bardzo i namawiam Ją nieustannie, aby ze względu na to, że mieszkamy z Nią pod jednym dachem, kupiła oto takie coś. Nie powiem, było by mi naprawdę miło.
Miśki muzycznie
To nie jest tak, że nie znamy się na muzyce. Posiadamy nawet wspaniałe wyczucie rytmu. Każdy, kto posiada w sercu jeszcze trochę dziecka, dobrze wie jak bardzo jesteśmy obeznane. Mimo, że w głowie watolina, to pełna dźwięków.
Jesteśmy w trakcie przygotowywania naszego top 10. Każdy z nas ma taką playlistę na Jej komputerze. A jak czegoś nie ma, Baza nam to dostarcza! Orientujemy się, że do dubstepu powoli wkrada się nuda. Wiemy, co to dobry heavy metal, z kim obecnie Doda śpiewa pod prysznicem, a także że drum and bass, wraca do korzeni Amenowego brzmienia.
Tymczasem dla niedowiarków, nasi znajomi, którzy wg Niegrzecznego się zbłaźnili i postanowili wystąpić w reklamie. Ja to osobiście popieram. Na pieniądze z takiego przedsięwzięcia moglibyśmy pojechać na Ibizę i zobaczyć jak Carl Cox, Nightmare on wax czy Pete Tong odbierają nagrody za najlepszych DJ w danej dziedzinie, a tak to Olivier Janiak tam był i nam o tym opowiedział – wątpimy szczerze, czy się w ogóle orientował gdzie był, co widział i słyszał.
Kosmiczne co?
Powiem Wam, że trudno rozumieć, co piszą w wiadomościach. Nagłówki w Internecie niewiele mówią! Ogólnie to albo wieści są dla mnie niezrozumiałe, albo niepokojące…Boję się o londyńskie miśki. Nie wiem także co z Elką? I jak pupa Pupy? Armagedon Panie.
Staram się cedzić te wiadomości, albo czasem znaleźć coś pozytywnego, bądź zabawnego, jednak jest to dość trudne… Są takie strony, ale gołe baby mnie nie kręcą, a śmieszne obrazki często mnie żenują.
Ostatnio mamy brak wiadomości z Bazy. Ona ma swoje tzw. łączenie linearno-binarne okolicach Stratford. Może coś padło przez te zamieszki? Ludzie coś psują i jednocześnie wiele równoległych światów ma niestety problemy.
Aha, chciałem napisać, że nie wiem zupełnie o jakich miśkach mowa. Byłem, aczkolwiek nie widziałem! Spójrzcie:
Bob.
From out of nowhere



Postanowiłyśmy napisać wszystkie trzy. Jest nam ostatnio bardzo smutno. Nie wiemy czemu. W takich chwilach jak ta, lubimy posłuchać Faith no more i płyty „The real thing” a najbardziej piosenki „From out of nowhere” i w sumie też „Zombie eaters”.
Niegrzeczny: Ja się czasem wyłamuję i odpalam w CD „Woodpecker from Mars”. Tak, bo lepiej według mnie jak nie śpiewają.
Bob: A ja się relaksuję dodatkowo przy „War pigs”, ale to z sentymentu do Black Sabbath.
Misiuk: A ja to klaszczę najgłośniej na „Just a man”.
Bob i Niegrzeczny: O rany…ale to nie z tego albumu.., ale racja na smutki fajnie Misiuk wybrał.
Niegrzeczny: Masz Misiuk, skopiowałem Ci i ćwicz angielski.
„Sky is clear tonight
Sky is clear tomorrow
A star is out
I reach for one to sparkle in my hand
A star is out
I will not touch you, I am just a man
Sky is clear tonight
Sky is clear tomorrow
And every night I shut my eyes
So I dont have to see the light
Shining so bright
Ill dream about a cloudy sky,
A cloudy sky
Ill dream about a cloudy sky, a cloudy
Man was born to love-
Though often he has sought
Like icarus, to fly too high-
And far too lonely than he ought
To kiss the sun of east and west
And hold the world at his behest-
To hold the terrible power
To whom only gods are blessed-
But me, I am just a man
And every night I shut my eyes
So I dont have to see the light
Shining so bright
Ill dream about a cloudy sky, a cloudy sky
And every night I shut my eyes
But now Ive got them open wide
Youve fallen into my hands
And now youre burning me
Youre burning me”


