Kosmiczne co?
Powiem Wam, że trudno rozumieć, co piszą w wiadomościach. Nagłówki w Internecie niewiele mówią! Ogólnie to albo wieści są dla mnie niezrozumiałe, albo niepokojące…Boję się o londyńskie miśki. Nie wiem także co z Elką? I jak pupa Pupy? Armagedon Panie.
Staram się cedzić te wiadomości, albo czasem znaleźć coś pozytywnego, bądź zabawnego, jednak jest to dość trudne… Są takie strony, ale gołe baby mnie nie kręcą, a śmieszne obrazki często mnie żenują.
Ostatnio mamy brak wiadomości z Bazy. Ona ma swoje tzw. łączenie linearno-binarne okolicach Stratford. Może coś padło przez te zamieszki? Ludzie coś psują i jednocześnie wiele równoległych światów ma niestety problemy.
Aha, chciałem napisać, że nie wiem zupełnie o jakich miśkach mowa. Byłem, aczkolwiek nie widziałem! Spójrzcie:
Bob.
Walka…
Ludzie to mnie rozśmieszają tym, że nie wiedzą o co w Misiach tak naprawdę chodzi. Zawsze na noc jesteśmy przytulane i to jest super. Niegrzeczny się wyrywa, ale to u niego normalne. Umie, elegancko się wyślizgnąć i już. Rano jak Wy się budzicie zadajecie różne pytania i się dziwicie: o misiu, czemu ty jesteś na podłodze, albo dlaczego w nogach…najgorzej jak jesteście źli, bo – czemu Miś śpisz mi pod plecami? I buuuummm Misiem o szafkę. To nie jest fajne, nie-e.
Ja czasem toczę walkę, ciężką walkę z panem Złym Snem. Nawet nie wiecie ile sił trzeba na niego! Ja jestem malutki, a on taki wielgachny!! Ma milion postaci, zebry, ryby, wojny, przepaści!! Najgorzej jak jest głodny, ostatnio Jej się śnił taki i chciał mi urwać łapkę! Bardzo się bałem. Wtedy wyciągam mały miecz, mam też świetlny co nie? I ja nie jestem może bohaterki jak Bob i cwany jak Nierzeczny, ale bardzo się staram ją bronić, aby sobie spała spokojnie. Wiem, że czasem nic nie pamięta, bo rano się uśmiecha i w ogóle jest fajnie, wtedy jestem bardzo dumy z siebie!
Dlatego każdy musi mieć Misia i ja nie wiem, czemu Ci doroślejsi się wstydzą. Bob mówi, że stąd są tacy zestresowani, choć jak wiecie, ja nie wiem co to oznacza…trudne słowo. Poniżej chciałbym Wam pokazać naszego kolegę, on też walczy:
Strach się bać!
Uważałem się za odważnego chama. Jednak nie. Trochę powiem Wam, czasami to wymiękam. Ogólnie zdarza mi się, że nie wiem, co myśleć. Ja to normalnie pędzę razem ze światem, rozkazuję kwiatom rosnąć (o tym za chwilę), mam kartę płatniczą w Babilonie, robię co chcę.
Czasem myślę, że Wy to macie nader irytujące podejście do życia. Wymądrzacie się, wiecie lepiej, ustalacie terminy, daty, tworzycie durne rzeczy, które są zupełnie nikomu nie potrzebne. Embriony przytulanek i sławnych postaci… Ja nie wiem, mnie do nie śmieszy i generalnie mam Was dziś wszystkich w poważaniu. No zobaczcie na zdjęcie. Jak nie umiecie być Niegrzeczni, to się nie popisujcie, aaallee miał ktoś fantazję. Pyfy yy!! Niestety, alby być Złym, trzeba mieć w sobie trochę więcej paskudnie, zmanierowanej, negatywnej inteligencji! Takie coś Was ośmiesza, no ale róbcie jak chcecie.
Jedyne co mnie pociesza, to fakt, że jak sobaczy tu Misiuk będzie zadawał 100 pytań Bobowi i ogólnie będzie mu smutno.
Kuzyn
Mój kuzyn Edi, to ma naprawdę fajoskie życie. Nikt tak jak on nie ma super. Podróżuje sobie wszędzie, gdzie ma ochotę. Ja też tak robię. Byłem już tu i tam. Znam królową, ale księżnej jeszcze nie, bo Bob mówi, że nie ma co się na razie pchać, bo to świeża sprawa. To prawda. Niegrzeczny twierdzi, że on leje na monarchię. No to ja pytam – co on leje? Wodę, olej? Często mi takie zagadki zdaniowe robi, a ja nie wiem, o co chodzi i łapki rozkładam i się dziwię.
Edmund był w Tajlandii spał w tym domku złotym, który widzicie na obrazku. Nie bał się w ogóle! Opowiadał mi, że wciąż pochłaniał zupę tomyum i że się spasł trochę, bo ona to z mleczka kokosowego jest robiona. Zwiedzał wiele, jeździł rowerem, podziwiał świątynie i pałace. Ja mu nie zazdroszczę, ale się cieszę. Bob uznał, że to kosztowna wycieczka i Bazy na razie na to nie stać, a Niegrzeczny to tak popatrzył na to zdjęcie popatrzył, przytkał nos do ekranu i powiedział, że to fotoszop. I znowu zagadka, bo że co? Że foto – zdjęcie i sklep – szop? Ale ja mu powtarzałem, że to złote w tle to pałac. Czasem Niegrzeczny mnie bawi.




